Archiwa kategorii: Rodzina

Edward Pytko

Edward Pytko, syn Wojciecha i Zofii z domu Mikrut, urodził się 14 września 1929 r. w miejscowości Wiewiórka (Gm. Żyraków), tam też ukończył Szkołę Powszechną. Naukę kontynuował w  Gimnazjum Przemysłowo-Radiotechnicznym w Dierżoniowie, po ukończeniu którego w 1949 r. jako ochotnik wstąpił do wojska. Został skierowany do Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie, gdzie ukończył kurs pilotażu, a następnie w 1951 r. kurs pilotażu na samolotach myśliwskich. W tymże roku dostał przydział do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Radomiu gdzie pracował na stanowisku pilota instruktora – szkolił młodych pilotów. Edward był zdolnym pilotem. Niejednokrotnie, pisano wówczas o nim w prasie dając go jako przykład.

Był rok 1952 – okres reżimu stalinowskiego.  Edward pisywał listy do matki Zofii i siostry Anny dość regularnie. Ale od paru miesięcy, a była to jesień 1952 r. listy od niego nie przychodziły. Matka i siostra zaniepokojone tym faktem, napisały listy do niego. Ale odpowiedzi nie otrzymały. Na zapytanie telefoniczne skierowane do jednostki wojskowej uzyskały odpowiedź, że nie wiedzą gdzie jest. Wobec powyższego w listopadzie 1952 r. siostra Anna jedzie osobiście do jednostki, gdzie ostatnio stacjonował. Skierowana do osoby zajmującej się sprawami personalnymi, zapytuje o brata. Uzyskuje odpowiedź, że są to sprawy wojskowe i że jeden niewłaściwy lot i można się narazić. Więcej szczegółów nie mogą podać. Kieruje ją do Prokuratury Wojsk Lotniczych w Warszawie Okęciu, gdzie dowiaduje się że brat za zdradę ojczyzny został skazany na karę śmierci, wyrok został wykonany, nie powiedziano jej również gdzie został pochowany. Jeszcze przez wiele lat znano bardzo mało szczegółów w tej sprawie, gdyż nie można było o niej mówić.

Dopiero po dłuższym czasie od tamtego wydarzenia okazało się, że Edward podjął decyzję ucieczki samolotem za granicę. Jakie były motywy, że powziął się tak niebezpiecznego i ryzykownego kroku. Edward dostał rozkaz pełnienia funkcji w służbach specjalnych. Zadaniem jego miało być śledzenie i donoszenie na kolegów-pilotów. To kłóciło się z jego sumieniem. Kategorycznie odmówił. Odmowa rozkazu równała się z długoletnim więzieniem. Wybrał rozwiązanie ucieczki samolotem z kraju na zachód. Czekał na najdogodniejszy moment. Taki wydarzył się w sierpniu 1952 roku, kiedy był na poligonie w Strzelcach Opolskich (bliskość południowej granicy). W dniu 7 sierpnia 1952 r., w trakcie odbywania lotu treningowego na samolocie Jak-9, zdecydował się na ucieczkę przez Czechosłowację do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Austrii (która podobnie jak Niemcy po II wojnie światowej została podzielona na strefy). Leciał w nocy, jak należało oczekiwać był ścigany. Kluczył w chmurach i wymknął się pościgowi. Ale to kołowanie miało zgubne następstwa, szybciej wypalił benzynę i musiał lądować. Wylądował w strefie radzieckiej na lotnisku Wiener Neustadt – o 2 minuty od granicy strefy amerykańskiej. Został zatrzymany przez wojska radzieckie i przekazany władzom w Polsce. Decyzją Sądu Wojskowego z dnia 18 sierpnia 1952 r. został skazany na karę śmierci. W celi śmierci siedział tylko parę dni, a wyrok wykonano 29 sierpnia 1952 r. o godzinie 19.00 w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Po 41 latach Edward Pytko został zrehabilitowany. Po rozpatrzeniu wniosku matki Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie postanowieniem z dn. 31 sierpnia 1993 r. uznał za nieważny wyrok z dnia 18 sierpnia 1952 roku oraz postanowienie Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 21 sierpnia 1952 roku. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono: „Z materiału dowodowego sprawy i wiedzy historycznej wynika, że czyn ppor. Edwarda Pytko był indywidualnym protestem przeciwko totalitarnym stosunkom społeczno-politycznym narzuconym wojsku przez władze komunistyczne i jednocześnie indywidualnym, desperackim działaniem na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Czyny tego rodzaju, jak popełniony przez ppor. Edwarda Pytko, miały do końca istnienia polityczno-militarnej granicy między Wschodem i Zachodem – zawsze polityczny charakter.” 

Matka Edwarda – Zofia zmarła w marcu 1998 roku w wieku prawie 90 lat. Lżej jej było umierać, kiedy od paru lat wiedziała o zrehabilitowaniu Edwarda, choć zdrowia, bólu i smutku jaki przeżyła w związku z tą tragedią, podobnie jak życia Edwarda – nikt już nie wrócił.

Podczas prowadzonych ekshumacji w kwaterze Ł Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, zidentyfikowano szczątki Edwarda Pytko co ogłoszono oficjalnie 1 marca 2015 roku, podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Notę potwierdzającą identyfikację odebrała jego siostra Maria Bogusława Białas z Dębicy.

27 września 2015 r. Edward Pytko został uroczyście pochowany w Panteonie – Mauzoleum Wyklętych – Niezłomnych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Wstęp

  Od pewnego czasu można zauważyć coraz większe zainteresowanie historią własnej rodziny. Wiele osób pragnie zgłębić wiedzę o swojej rodzinie nie tylko do jednego lub dwóch pokoleń wstecz, co jest łatwe do uzyskania od starszych żyjących członków rodziny, ale sięga jeszcze dalej, na ile pozwalają na to dokumenty, którymi głównie są księgi kościelne tj. akty urodzin, ślubów i zgonów. Na ich podstawie można zdobyć dane najdalej z końca 18 wieku, gdyż przeważnie od tego czasu są zapisy.
A więc można mieć wiedzę o rodzinie z okresu ponad 200 lat. Jest to zajęcie bardzo pracochłonne, ale ciekawe i warto je podejmować. Wraz z ojcem podjęliśmy się trudu zgłębienia wiedzy o historii naszej rodziny tj. Mikrutów.
Poświęciliśmy tej sprawie wiele czasu, a nawet lat, gdyż zagadnienie nie zawęziliśmy stricte do imion i dat, ale rozszerzyliśmy o inne aspekty, m.in. staraliśmy się dociec pochodzenia nazwiska, a także jego popularności w Polsce i w świecie. A to już może interesować nie tylko członków naszej najbliższej rodziny, ale także innych o tym nazwisku, których los rzucił nie tylko po Polsce, ale także w Świat.
Myślimy, że jest wiele osób (nie tylko tych noszących nazwisko Mikrut) które zajmują się genealogią rodziny. Bardzo chętnie nawiążemy kontakt, celem wymiany informacji z tego zakresu

Pochodzenie nazwiska

Każdy lub prawie każdy człowiek zastanawiał się choć raz nad tym, skąd wzięło się jego nazwisko. Można sobie tu zadawać szereg pytań, np. : jakie jest pochodzenie nazwiska? czy jest ono pochodzenia rodzimego czy obcego? jak się tworzyło? kiedy pojawiło się po raz pierwszy?
Biorąc pod uwagę poszczególne narodowości można stwierdzić, że występuje w nich jedno lub kilka typowych i często powtarzających się nazwisk. Jeżeli nosi się takie nazwisko, to identyfikacja jest ułatwiona.
Dla naszego kraju jest to nazwisko Nowak, które jest najpopularniejsze i występuje najwięcej razy (220 tys.), a nie jak zapewne większość Polaków by przypuszczała – Kowalski (tylko 131 tys. razy).
Również zakończenia nazwisk są często typowe dla danego kraju. W Polsce dużo nazwisk kończy się na –ski. Przyjęto i uznawane jest, że w ten sposób kończące się nazwiska są pochodzenia szlacheckiego.
Gorzej jest z rozszyfrowaniem nazwisk nietypowych. A na pewno należy do nich nasze rodowe nazwisko – Mikrut.
Skąd się wzięło? Czy jest to nazwisko pochodzenia polskiego? Te pytania nurtowały członków naszje rodziny od najmłodszych lat. Pytaliśmy o to najbliższych krewnych. Odpowiedzi były różne. Jedni mówili, że jest pochodzenia niemieckiego, inni że węgierskiego. Była też wersja rumuńska. Nie miało to jednak rzeczowego i wiarygodnego potwierdzenia. Tak naprawdę to trudno było przywiązać nasze nazwisko do któregokolwiek z wymienionych krajów czy też innych.
Ponieważ w dalszym ciągu nurtowało nas to zagadnienie, postanowiliśmy podejść do tegoż problemu ze wszystkich możliwych i dostępnych źródeł. Na dzień dzisiejszy mamy szereg własnych badań, dociekań i przemyśleń, którymi chcemy się podzielić szczególnie z tymi, co noszą takie nazwisko jak my.
Mamy też trochę danych o możliwym pochodzeniu nazwiska Mikrut, ze źródeł które można nazwać naukowymi (opracowania prof. K. Rymuta).
Wracając do tych pierwszych chcemy przytoczyć m. in. „szwedzką” wersję pochodzenia nazwiska Mikrut.
Otóż, kiedy w pierwszej połowie lat 90-tych byliśmy w Jodłowej szukając tam korzeni rodziny, dowiedzieliśmy się, że w czasie zbierania materiałów w Archiwum Państwowym w Krakowie do monografii Jodłowej, którą napisał tamtejszy proboszcz ks. Jan Mleczko, natrafiono przy okazji na nazwisko co prawda nie identyczne, ale prawie takie same tj. „Mikruta”. Twierdzono, że jest ono pochodzenia szwedzkiego, a więc miałoby prawdopodobnie przyjść do nas z „potopem szwedzkim”, a później zapewne zagubiono ostatnią literę „a” i tak zostało nazwisko Mikrut.
Można przyjąć i taką wersję. Choć taki ślad wydaje się nam mało prawdopodobny.
W czasie studiowania ksiąg kościelnych w parafii Jodłowa ani razu nie natrafiliśmy na nazwisko Mikruta, a tylko Mikrut, które jest tam oraz w okolicy dość popularne. Trudno założyć, że nagle u wszystkich zagubiono literę „a”.
Nazwiska Mikruta (w odróżnieniu od Mikrut) nie spotkaliśmy nawet w najstarszych znajdujących się tam księgach z lat 1678 – 1754.
Wersja „szwedzka” pojawiła się znów w 2003 roku, choć w nieco innym wydaniu. Otóż w ww. roku ukazało się opracowanie Czesława Leosza pt. „Żurowa, wieś – Parafia – Ochotnicza Straż Pożarna”. W rozdziale I „Z dziejów wsi Żurowa” na str. 10 jest napisane:
„Są hipotezy historyczne, że po zwycięstwie nad Szwedami na tych terenach (Swoszowa, Szerzyny, Żurowa) osadzono jeńców szwedzkich. Od osadników wywodzi się ponoć nazwisko Mikrutów – Mekrat – Mikrut szwedzkie … ”.
A więc hipoteza i ponoć – czyli nic pewnego. Natomiast faktem jest, że w tym opracowaniu jest bardzo dużo razy wymienione nazwisko Mikrut, co potwierdzałoby nasze wcześniejsze badania w zakresie popularności nazwiska w Polsce i możliwym wywodzeniu się Mikrutów z rejonu Żurowej.
Należałoby się zastanowić czy szwedzka wersja pochodzenia nazwiska Mikrut jest możliwa, biorąc pod uwagę rożnice w cechach antropologicznych między tymi narodowościami.
A propos nazwiska „Mikruta”. W czasie studiowania książek telefonicznych z całej Polski (o czym jest szczegółowiej na stronie o popularności nazwiska w naszym kraju) wynotowaliśmy 382 przypadki abonentów o nazwisku Mikrut. Natomiast Mikruta spotkaliśmy tylko parę razy – co może świadczyć, że raczej do nazwiska Mikrut mogła być dodana litera „a” – a nie odwrotnie.
Chcieliśmy jeszcze podać jedną wersję pochodzenia naszego nazwiska.
W ostatnich latach przy przeglądaniu monografii Lubczy k. Jodłowej („Lubcza dawniej i dziś…” str. 288) wyczytaliśmy, że w czasie okupacji władza hitlerowska wyszukiwała w tej miejscowości ludzi o nazwiskach pochodzenia niemieckiego. Wśród 11 nazwisk miało być wymienione nazwisko Mikrut.
Wersja „niemiecka” pochodzenia naszego nazwiska pojawiła się również w w/w opracowaniu Cz. Leosza „Żurowa …”. Na stronie 15 jest napisane
„Okupant usilnie prowadził germanizację i wyszukiwał „Niemców z XIII i XV wieku”, twierdząc że Kuś Ciombor, Duda, Serafin, Solarz, Ryndak, Mikrut to potomkowie niemieckich osadników Żurowej i okolicy …”.
Choć trudno wiązać pochodzenie naszego nazwiska z tym krajem, gdyż w czasie badania materiałów w zakresie popularności nazwiska Mikrut w Niemczech, można było tylko sporadycznie spotkać to nazwisko i raczej znalazło się tam w wyniku emigracji.
Rodzi się więc pytanie, z jakim krajem należy należy utożsamiać pochodzenie nazwiska Mikrut?
Nasze dotychczasowe badania popularności nazwiska Mikrut w Polsce i za granicą wskazują, że należy wiązać z Polską. Można to jeszcze bardziej uszczegółowić – z Polską Południowo-Wschodnią, a nawet z konkretnymi miejscowościami (Żurowa, Szerzyny, Ołpiny).
Na tej stronie wspomnieliśmy również o naukowym podejściu do badań pochodzenia nazwiska Mikrut.
Otóż, na wstępie naszych dociekań w tym zakresie, a było to na początku lat 90-tych, pomocna była książka profesora Instytutu Języka Polskiego – Polskiej Akademii Nauk – Kazimierza Rymuta pt. „Nazwiska Polaków”, wydana w 1991 r. Wiele ludzi może znaleźć tam swoje nazwisko. Inni mniej lub bardziej podobne. A jak przedstawia się sprawa z nazwiskiem Mikrut?
Od razu musimy zaznaczyć, że w tym spisie nie było identycznego z naszym – nazwiska. Jeśli nie było identycznego, to należało szukać najbardziej zbliżonego. I tak też zrobiliśmy.
Najbardziej zbliżone do naszego było nazwisko Mik-ut.
A więc do pełnego brakowało tylko jednej litery „r”. To nazwisko było wymienione przy haśle – Mikołaj. Data pierwszego zapisu to 1487 r.
Co jest dalej napisane przy tym haśle? Przytaczamy :
„Mikołaj – od imienia Mikołaj. Imię jest pochodzenia greckiego, od Nikólaos tj. Od Nike – zwycięstwo + laos – lud.”
Czy nasze nazwisko mogło pochodzić od imienia Mikołaj? Wtedy tj. w pierwszej połowie lat 90-tych, gdy nie dysponowaliśmy innymi opracowaniami w tym zakresie – można było tak przyjmować, jako jedną z wielu możliwych wersji.
Aktualnie dysponujemy nowszym dwutomowym opracowaniem prof. K.Rymuta z tego zakresu tj. :
Nazwiska Polaków – Słownik historyczno – etymologiczny.
Tom I – litery od A- K (wyd. z 1999 r.),
Tom II – litery od L – Ż (wyd. z 2001 r.).

W związku z czym dane odnośnie pochodzenia nazwiska z poprzedniego opracowania uległy deaktualizacji.
Wykazywanie pochodzenia naszego nazwiska jest teraz o tyle łatwiejsze, że w tym opracowaniu jest już nazwisko Mikrut.
Autor podaje 21 nazwisk o przedrostku Mik – , w tym Mikrut i wywodzi pochodzenie od słowa „ mikro” – co w wyrazach złożonych oznacza – drobny, mały. Przy tej okazji przeprowadziliśmy badanie częstotliwości występowania w Polsce tych 21 nazwisk rozpoczynających się od przedrostka Mik-, zaczynając od pierwszego – Mikra, poprzez Mikrut, Mikruta, a skończywszy na Mikrzyński.
Jak przedstawiają się wyniki tegoż badania?
Otóż, najwięcej jest osób o nazwisku MIKRUT (2085), co już wcześniej wiedzieliśmy, następnie MIKRUTA (62 osoby) i MIKRASZEWICZ (16 osób). Częstotliwość występowania pozostałych nazwisk wynosiła od 0 do 6-ciu.
Tyle na dziś można przytoczyć w zakresie pochodzenia naszego nazwiska w wersji naukowej. Na zakończenie chciałbym jeszcze wrócić do zadanego na wstępie pytania. Gdzie i kiedy po raz pierwszy, w ogóle pojawiło się nazwisko MIKRUT? Jest to bardzo trudne do ustalenia. Możemy natomiast podać, że my dotarliśmy, najwczesniej do 1680 roku (księgi kościelne w parafii Jodłowa), gdzie jest wymieniona Agnieszka MIKRUT.

Popularność nazwiska

Można zadać sobie pytanie : czy nazwisko Mikrut jest popularne wogóle, a szczególnie w Polsce? Na pewno na to zapytanie trzeba odpowiedzieć: że nie. Są bowiem w Polsce bardziej popularne nazwiska.
Zastanawiać się też można: w jaki sposób zbadać popularność naszego nazwiska w Polsce. Najprostszym dostępnym sposobem wydawało się być wykorzystanie do tego celu książek telefonicznych i na podstawie abonentów z nazwiskiem Mikrut wyliczyć przybliżoną ich ilość w Polsce. Zdawaliśmy sobie sprawę, że wyliczenia te mogą nie być całkowicie zgodne z rzeczywistością, a jedynie pewnym szacunkiem.
Wyliczeń tych dokonaliśmy w oparciu o dane statystyczne z 1998 r. biorąc pod uwagę liczbę abonentów telefonii stacjonarnej w Polsce w stosunku do ogólnej liczby ludności RP oraz liczby abonentów o nazwisku Mikrut. W wyniku powyższego obliczono, że liczba osób w Polsce o nazwisku Mikrut może wynosic w przybliżeniu : 1999.
Wynotowaliśmy abonentów o nazwisku Mikrut ze wszystkich 49 (stary układ) województw naszego kraju i uzyskaliśmy wiele ciekawych danych. Telekomunikacja dysponowała książkami z reguły z roku 1998r. w układzie 49 województw.

Oto efekt w/w badań:
– w książkach telefonicznych pojawiło się nazwisko Mikrut 382 razy
– nie we wszystkich województwach
– nazwisko Mikrut jest w 32 województwach, w 17 – go nie ma
– te 382 razy pojawiło się nazwisko w 139 miejscowościach Polski

– Ilość abonentów telefonicznych kształtuje się różnie w poszczególnych województwach :

Najwięcej razy było wymieniane nazwisko Mikrut w książce telefonicznej :
woj. tarnowskiego – 118 razy,
następnie :
rzeszowskiego – 47 razy
katowickiego – 39 razy
krakowskiego – 32 razy
krośnieńskiego – 22 razy

Rozpatrując szczegółowo województwo tarnowskie, gdzie najwięcej razy wystąpiło nazwisko Mikrut stwierdza się, że :
– najwięcej razy (27) pojawiło się w samym Tarnowie
następnie :
– w Żurowej koło Jasła – 19 razy
– Jodłowej – 12 razy
– Dębicy – 10 razy.
O ile nie dziwi fakt, że najwięcej razy pojawiło się nazwisko Mikrut w Tarnowie, gdyż jak na ponad 120 tys. miasto nie jest to duży udział procentowy, to zastanawiający, godny odnotowania jest fakt, że w niedużej miejscowości Żurowa na 68 wszystkich abonentów – 19 jest o nazwisku Mikrut. Procent imponujący. Przypadek! Czyżby rodzina Mikrutów wzięła początek właśnie w miejscowości Żurowa? Tak duża liczba abonentów pozwala sądzić, że musi być w tej wiosce bardzo dużo mieszkańców o naszym nazwisku.

Faktem jest, że najwięcej abonentów o nazwisku Mikrut występuje w województwach Południowo-Wschodniej Polski (a szczególnie w rejonie Jasła) co może w pewnym sensie dowodzić, że nasze nazwisko wywodzi się z tego rejonu. Co ciekawe. Otóż w woj. warszawskim nazwisko Mikrut pojawiło się tylko 3 razy i to tylko w samej stolicy. Jak na prawie 2 milionową aglomerację to bardzo mało.
Można również było wykorzystać „telefoniczne” materiały do zbadania popularności imion wśród Mikrutów. Przy naszym nazwisku wystąpiło ogółem 121 imion. Okazało się, że najbardziej popularnym jest Stanisław (23 razy) i dalej wśród męskich imion : Jan (18 razy), Kazimierz (13), Józef (12), a żeńskich : Maria (12 razy), Krystyna (10) i Barbara (6).
Wśród występujących w/w ilości ogółem 121 imion: 64 to imiona męskie, a 57 żeńskie.

Kilka lat później weszliśmy w posiadanie danych z publikacji Prof. Kazimierza Rymuta pt. „Słownik nazwisk współcześnie w Polsce używanych”. Opracowanie to także zawiera informacje odnośnie występowania nazwiska w poszczególnych województwach. Dane te zostały zaczerpnięte z systemu PESEL. Niestety są z początku lat 90-tych XX wieku.
Biorąc jednak pod uwagę przyrost naturalny na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia, dane o ilości Mikrutów w Polsce mogą nie odbiegać dużo od stanu faktycznego.

Wg. w/w publikacji na początku lat 90-tych było w Polsce 2085 Mikrutów. W/w ilość zamieszkuje w 38 województwach, w pozostałych 11 jest ich brak

Najwięcej Mikrutów mieszka :
w tarnowskim – 871
następnie :
katowickim – 203
rzeszowskim – 174
krakowskim – 142

Porównując niektóre dane z książek telefonicznych i publikacji Prof. Kazimierza Rymuta można zauważyć dużą zbieżność.
Otóż w 11 województwach (na 17 wg książek telefonicznych i 11 wg publikacji) jest zbieżność gdzie nie wystąpiło nazwisko Mikrut.
Również jest duża zbieżność w zakresie województw, gdzie wystąpiło nazwisko Mikrut.
Pierwsze cztery województwa z największą liczbą Mikrutów wg. książek telefonicznych to : tarnowskie, rzeszowskie, katowickie, krakowskie, a wg. publikacji : tarnowskie, katowickie, rzeszowskie, krakowskie.
Dane te dowodzą, że z tej części Polski prawdopodobnie pochodzi nazwisko Mikrut, a szczegółowiej z woj. tarnowskiego (największa ilość).
Na tle tych danych można sobie zadać pytanie : skąd wzięli się Mikrutowie w odległych od Polski Południowej województwach np. gdańskim (39), pilskim (34), szczecińskim (33) czy wrocławskim (66)?